wpis w: co nowego | 0

 

Łąka fioletem dotykała nieba
Nad łąką skowronek niby dzwonek śpiewał
Szłam po słońce
Wiatr szumiał mi w głowie
Szłam by tęsknić…
Zapomnieć nie chciałam
I wolnością pachniało
Pachniało o Tobie
I jaśmin odurzał niczym pocałunki
Szłam fioletem, błękitem, zielenią
plącząc pajęczyn na łące już splątane sznurki
Z mgłą znikły brylantowe świeczniki z kropel rosy
Zapomniałam na chwilę że już siwe włosy…
BMMalinowska